Kiedy na grupie roślinnej ktoś wrzuci info, że nowa dostawa monstery wjechała do Biedry czy Kaufa, zaczyna się narodowy bieg po doniczkę (tak, taki sam, jak po karpia w Lidlu przed świętami). Miesiąc później, tę samą grupę zasypują wiadomości o treści: “Moja monstera ma brązowe liście, co robić?”, “Dlaczego moja monstera nie ma dziur?”, “Kupiłam monsterę - co dalej?!”. Jak nie być jednym z autorów tych postów? W jaki sposób uprawiać monsterę, by nie zwariować? Co warto wiedzieć, o warunkach i wymaganiach królowej domowych dżungli?
Monstera niejedno ma imię
Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych domowych roślin w ostatnich latach. Motyw jej liści pojawia się na pościelach, obrazach, zasłonach, a nawet ubraniach. Kochamy monsterę, nie da się ukryć. Kochamy, choć zazwyczaj… nie bardzo nawet wiemy, którą.
W naszych domach najczęściej spotyka się dwa gatunki, to: Monstera deliciosa i Monstera adansonii. Monstera adansonii różni się od Monstery deliciosa dłuższymi, stożkowatymi liśćmi, a także całkowicie zamkniętymi otworami w liściach. Umówmy się: nie da się nie zauważyć różnicy.
Otwory liściowe monstery deliciosy rosną ku krawędzi i otwierają się w miarę dojrzewania. To właśnie ona przychodzi Ci na myśl, gdy padnie hasło “monstera”. Jest ona też o wiele większa, a co za tym idzie, ma dość specyficzne wymagania. Jakie?

1. Po pierwsze: nie przelewaj.
Miłość Ci wszystkooo wybaaaczyyy… Miłość pewnie tak, ale monstera - niekoniecznie (choć i tak wybacza dużo!). Ale jeśli z tego artykułu masz zapamiętać jedną jedyną rzecz, to na miłość wszystkich zielonych bogów: nie przelewaj. Serio. By żyło się lepiej (monsterze), po prostu panuj nad swoją hydro-szczodrością. Nie lej wody do doniczki “bo chyba trzeba”. Jeśli wierzchnia warstwa nie jest mocno sucha, nie podlewaj. To takie proste.
Podlewaj oszczędnie co ok. tydzień (jeśli monstera stoi w mocnym świetle) - co 2 tygodnie (jeśli stoi w słabszym), pozwalając glebie przeschnąć między kolejną dawką wody. To ultraważne, jak przesadzisz z ilością wody: korzenie zgniją, a sama roślina zżółknie i zakończy swój żywot. Uczcijmy więc minutą ciszy wszystkie przelane monstery.
PS. Niedostateczne podlanie też jest możliwe, choć dużo rzadsze i łatwiej z niego “wyjść”. Niedobór wody objawia się jedynie lekko zwiniętymi, oklapłymi liśćmi, które szybko wrócą do formy po podlaniu. Tak, lepiej monsterę przesuszyć niż przelać, więc jeśli u Ciebie są w stanie przetrwać wyłącznie kaktusy, to… polecanko!
2. Światła mi daj!
Monstera najlepiej czuje się w jasnym lub średnio intensywnym świetle pośrednim, tak zwanym rozproszonym. Prościej mówiąc: lubi światło, ale nie za mocne. Dlatego, choć jeśli nie będzie miała wyjścia, zaaklimatyzuje się do bezpośredniego, silnego światła, to może powodować ono wyblaknięcie liści i plamy poparzeniowe. Nie chcesz tego, uwierz.
W naturalnych warunkach monstera żyje sobie zwykle przyczepiona do pni drzew (do tego służą jej słynne korzenie powietrzne, czyli te długie “liany” wyrastające z łodygi, z którymi nie wiesz, co robić) - to zapewnia jej upragniony półcień.
Złap oddech i... pędź po więcej do artykułu: Monstera - jak okiełznać potworzycę w 5 krokach? (cz.2)